Puck to cicha kontrpropozycja dla zgiełku półwyspu: małe średniowieczne miasto nad płaską, ciepłą, płytką Zatoką Pucką, z gotyckim kościołem na niskim klifie, mariną, do której wciąż zawija flota rybacka, i cenami hoteli — od 45 € — jakby sprzed dziesięciu lat.
Sednem jest zatoka: szkoły windsurfingu i kitesurfingu ustawiają się wzdłuż brzegu, bo woda jest spokojna i po kolana na setki metrów, a plaże półwyspu masz krótki skok przez wodę.
W obrębie staromiejskiej szachownicy dla wieczornego życia wokół rynku; pensjonaty przy brzegu na południe od mariny na poranki z deską. Wszędzie dojdziesz pieszo.
Marina → kościół na skarpie → ścieżka brzegiem przez trzciny i plażyczki → sanktuarium w Swarzewie. Płasko, wietrznie i pełno kite'owych żagli do oglądania.
Wszystkie 12 tras spacerowych na Pomorzu →Na linii Gdynia–Hel (35 min z Gdyni), więc i Trójmiasto, i półwysep są na wyciągnięcie jednodniowej wycieczki. Autobusy okrążają zatokę do Władysławowa.
Tutaj pojawią się wyselekcjonowane hotele dla tego obszaru — tymczasem każdy obiekt jest o jedno kliknięcie, w cenach na żywo.